Polka z Yorku zginęła w wypadku samochodowym

0
3004

17 grudnia około godziny 1 w nocy, doszło do wypadku w którym zginęła nasza rodaczka Marzena Dajlanaj. Jej przyjaciółka prosi wszystkich, którzy mogliby być świadkami wypadku o kontakt z policją. Poniżej zamieszczamy tłumaczenie artykułu z The Press. Oryginał artykułu jest dostępny pod poniższym linkiem:

Friend pays tribute to Marzena Dajlanaj

Zszokowana kobieta zwróciła się do kierowców, z pomocą o rozwiązanie tajemnicy otaczającą śmierć swojej przyjaciółki.
Maggie Rispin prosi każdego o informacje, które mogą pomóc policji ustalić, dlaczego Toyota Marzeny Dajlanaj zjechała z A64 w pobliżu York przed uderzeniem w drzewo i roztrzaskaniem się w rowie.

Policja uważa, że rozbite auto mogło być w rowie w pobliżu Top Bilbrough do siedmiu godzin zanim zostało zauważone przez mijającego kierowcę, do tej pory nie zgłosili się inni świadkowie.

Maggie powiedziała: "Chcę tylko wiedzieć, co się stało. Może ktoś widział jej samochód dziwnie zachowujący lub wpadający w poślizg zaraz przed wypadkiem.
"Jeżeli ktokolwiek widział coś co mogłoby pomóc w rozwikłaniu okoliczności wypadku, proszę bardzo o skontaktowanie się z policją."

Marzenie, która była znana jako Maja i zmierzała w kierunku Leeds po zakończeniu pracy w pizzerii w centrum miasta York gdy zdarzył się wypadek.

"Była wspaniałą osobą", wspomina jej przyjaciółka Maggie. "Nie można było jej nie lubić. Była taką miła dziewczyna, piękną, energiczną i pełną życia."

Maggie wspomina dalej: "Maja miała 30 lat, do niedawna mieszkała na Heslington Road lecz w ostatnim czasie kupiła mieszkanie w Leeds. Była Polka i mieszkał w Yorku, przez co najmniej kilka lat."

Rzecznik Pizza Express na Placu św Sampson powiedział ze Maja pracował tam w zespole kierowniczym, ale została niedawno awansowana do wyższego stanowiska przy Pizza Express w Leeds.
Powiedział, że pracowała w noc w którą wydarzył się wypadek. Dodając: "Maja była osobą bardo lubianą i wszyscy jesteśmy wstrząśnięci tym co się stało."

Rzeczniczka North Yorkshire Police potwierdziła, że do tej chwili nie pojawił się żaden świadek wydarzenia.
Do wypadku doszło między 00:45 a 01:15 w poniedziałek, 17 grudnia.
Zwracamy się z prośbą o kontakt do wszystkich którzy jechali A64 w tym czasie.
Telefon 101, wybranie opcji 2 i poproszenie o Paul Cording lub Gemma Wood, podając numer referencyjny NYP-17122012-0060

BRAK KOMENTARZY