Wysłany: 2010-06-29, 13:49 POLSKIE LANE PIWO W YORKU
Witam Wszystkich
Od tego tygodnia serwujemy polskie piwo lane wnaszym sklepie Barbakan i myslimy o organizowaniu polskich wieczorkow na poczatku raz w tygodniu,juz teraz robimy wiele polskich przysmakow(np bigos serwowany w chlebie) i myslimy o poszerzeniu oferty.Prosze o zglaszanie swoich propozycji,ktory wieczor bylby najdogodniejszy do organizacji takiego polskiego wieczoru?
Wiek: 44 Dołączył: 21 Lut 2009 Posty: 3 Skąd: york
Wysłany: 2010-07-08, 11:15
Co to znaczy polski wieczor?
Czy wstep jest za okazaniem paszportu?
Czy bedziemy pic lane piwo i recytowac wiersze?
Czy bedziemy pic lane piwo i krzyczec "K...a" do rana?
Hej Panie Pringles...
Czy aby na pewno uzyl pan wszystkich szarych komorek do sformulowania tychze wybujale inteligentnych pytan...az mi slow zabraklo na odpowiedzi
Czy bedziemy pic lane piwo i krzyczec "K...a" do rana?
dlaczego mamy krzyczec "kotlownia" do rana?
Emigrant Pomógł: 1 raz Dołączył: 05 Kwi 2007 Posty: 52 Skąd: York
Wysłany: 2010-07-08, 19:31
Jedno jest pewne, czipsy i inne takie, na pewno nie poprawiaja zdolnosci czytania ze zrozumieniem Pringles ja Ci to wytlumacze;
Cytat:
Co to znaczy polski wieczor?
To zalezy od pory roku. Zima to tak juz po 18 tej. A latem dni sa dluzsze, wiec kolo 21. To tyle odnosnie czasu, ale to nie wszystko. Do angielskiego wieczoru nalezy dolozyc przynajmniej troje polakow i co najmniej 6 piw (koniecznie polskich!). Wuala, polski wieczor gotowy.
Cytat:
Czy wstep jest za okazaniem paszportu?
Tak, obowiazkowo! Ale honorowany bedzie tylko paszport polsatu. Dodatkowo uprawnia do znizki przy zakupie pringlesow i abonamentu telewizyjnego.
Cytat:
Czy bedziemy pic lane piwo i recytowac wiersze?
Tylko jeden:
Piwo, piwko, piweczko,
kochana baryłeczko.
Nic nie pamiętamy,
i w oblokach bujamy.
Dobre na układ moczowy,
po jednym będziesz zdrowy.
Dla dużego i małego,
ale pełnoletniego!
Cytat:
Czy bedziemy pic lane piwo i krzyczec "K...a" do rana?
No nie inaczej "Karolina polej jeszcze jedno piweczko"
Wiek: 44 Dołączył: 21 Lut 2009 Posty: 3 Skąd: york
Wysłany: 2010-07-08, 21:15
Pomysl Emigranta calkiem kozacki :D, jednak dla rodakow w UK, chyba nierealny. Wystarczy isc do knajpy na "angielski wieczor" spotkac polaka i leci "kotlownia","kotlownia","kotlownia" ;) gdyby jeszcze Doda z glosnika ryczala, i polskie piwo bylo, to bylo by " cholerna kotlownia" :D
Wiec jaki jest sens "polskiego wieczoru"? Z flaga trzeba przyjsc?
Emigrant Pomógł: 1 raz Dołączył: 05 Kwi 2007 Posty: 52 Skąd: York
Wysłany: 2010-07-08, 22:00
Drogi Pringlesie, we wszystkich wiekszych miastach w UK, sa polskie puby, kluby czy dyskoteki. Ja osobiscie bardzo lubie anglikow, czasem nawet bardziej niz polakow Lubie ten kraj i chce tu mieszkac. Ale czasem spotkalbym sie z innymi rodakami. Mam znajomych polakow, ale chcialbym miec wiecej. Zaden anglik, zwlaszcza po kilku piwkach, nie zrozumie mnie i tego co siedzi w naszej slowianskiej duszy.
Popieram wszelkie polskie inicjatywy i wszystko co ma na celu zeby nas integorwac. I nie mowie tutaj o izolacji od rodowitych mieszkancow, bo niektorzy wlasnie tak to postrzegaja. Jesli kiedys bede mial dzeci, to pewnie beda one bardziej anglikami niz polakami i nie mam nic przeciwko, w koncu urodza sie tutaj. Ale dorosli ludzie ktorzy przyjechali przez ostatnich 6 lat, od otwarcia rynku pracy, maja swoje tesknoty za polskoscia, a przynajmniej wiekszosc tych ludzi je ma.
Nie chcesz? Nie przychodz, nie popieraj, ale zaakceptuj ze sa ludzi ktorzy maja takie potrzeby i ktorym taki pomysl sie podoba.
Zreszta piszesz na polskim forum, chyba wiesz o czym mowie...
generalnie, po wczorajszej wizycie w sklepie, proponuje przeznaczyc caly utarg na zakup klimatyzacji:)
chyba ze chcecie uzyskac na imprezie polski mikroklimat przeladowanych autobusow PKS na trasach miedzypowiatowych:)
Emigrant Pomógł: 1 raz Dołączył: 05 Kwi 2007 Posty: 52 Skąd: York
Wysłany: 2010-07-12, 16:38
Tez bylem osobiscie ocenic. Klimatyzacja bym sie nie przejmowal, obecnie w UK jest ponoc najcieplejsze lato od 80 lat. Wiec klimatyzacja przyda sie ponownie w 2090 roku
Ciasno jest. Najbardziej mnie boli, to ze ubylo troche towaru na rzecz stolikow. W takie upalne lato to moze i fajnie bedac na zakupach walnac sobie zimne piwko, czy zima zjesc cos na cieplo ale raczej niewiele wiecej da sie zrobic.
Tez bylem osobiscie ocenic. Klimatyzacja bym sie nie przejmowal, obecnie w UK jest ponoc najcieplejsze lato od 80 lat. Wiec klimatyzacja przyda sie ponownie w 2090 roku
jesli chodzi o dzien takiego spotkania to mysle ze piatek lub sobota
pomyslow pewnie znajdzie sie wiele ale to po pierwszych spotkaniach :)
na poczatek proponowalbym czy to w ogole wypali spotkac sie usiasc napic piwka i porozmawiac! dalsze propozycje beda pewnie zalezaly od tego kto bedzie tam przychodzil i jaka atmosfera bedzie tam panowala...
poki co czekam z niecierpliwoscia na to pierwsze spotkanie ;)
podrawiam wszystkich....
_________________ Mów zawsze, co czujesz... i czyń co myślisz...
hej! a ja jestem jak najbardziej za spotkaniem bo przeprowadzam sie do Yorku pod koniec sierpnia i nie znam w tym miescie zadnych polakow wiec dajcie prosze znac jesli ten pomysl wypali! pozdrowionka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach